Gdy pierwsza gwiazdka zabłyśnie…- Wigilijne menu.

Przez : | 0 Komentarz | On : Grudzień 10, 2013 | Kategoria : Menu Wigilijne

WIGILIJNE MENU

Wigilia oprócz ciepła rodzinnej atmosfery, prezentów i przepięknej choinki to także pełen stół pyszności, wśród  których na polskich stołach królują: barszcz z uszkami, kompot z suszonych owoców, kutia, makowiec, śledź w różnych postaciach, pierogi z kapustą i grzybami. Na niektóre z tych potraw czekamy cały rok. Nie warto więc sobie ich odmawiać, ale pamiętajmy aby zachować umiar w ich spożywaniu a wcześniej dobrze przemyśleć zakupy, tak by nasze menu zawierało jak najmniej przetworzonych produktów. Planując menu wigilijne wygospodarujmy tyle czasu by samemu lub z pomocą bliskich przygotować dania wigilijne. Unikajmy gotowych potraw jak ciasta, pierogi czy barszcz z kartonika, zwykle zawierają dużo konserwantów i ulepszaczy. Najlepszy jest makowiec swojego wyrobu, niestety dość pracochłonny, ale ten sklepowy nawet w połowie nie dorównuje makowcowi który niegdyś piekła moja babcia. Oczywiście oba zawierają sporą ilość kalorii bo średnio 1 kawałek makowca to ponad 300 kcal!!! Piekąc samemu wiemy mimo wszystko z czego się składa i sami możemy ograniczyć ilość kalorii np. serwując makowiec bez lukru czy cukru pudru. Dodając natomiast bakalie które zawierają dużo błonnika, który skutecznie wpłynie na perystaltykę naszych jelit po wigilijnej uczcie – zwiększymy wartość odżywczą makowca.

paszteciki

paszteciki

Zadbajmy aby nasz wigilijny stół bogaty był w dania rybne jak śledzie które dostarczają sporej ilości witamin A, D, E, oraz z grupy B. Śledzie to także bogactwo minerałów takich jak: cynk, fosfor, potas, miedź, żelazo, jod oraz  kwasów omega-3, którym zawdzięczamy lepszą przemianę materii, obniżenie złego cholesterolu, zapobieganie tworzeniu się zakrzepów w żyłach, regulację ciśnienia tętniczego ( jeśli nie są mocno solone).

Jednym z dań które lubię najbardziej jest barszcz czerwony. Jest nie tylko pyszny ale również godny polecenia osobom dbającym o zdrowie. Ostatnimi czasy burak przeżywa prawdziwy renesans, uzasadnione jest to jego walorami zdrowotnymi. Buraki to źródło witaminy C i B1 oraz minerałów takich jak: wapń, magnez, sód, potas oraz metale jak rubid i cez (bardzo rzadko spotykane  w diecie). Skład ten odgrywa duże znaczenie w walce z nowotworami. Równie cennym składnikiem buraka jest betaina, która wraz z witaminą B6, kwasem foliowym i witaminą B12 obniża poziom homocysteiny w organizmie zmniejszając tym samym ryzyko rozwoju miażdżycy. Warto również zaznaczyć, że buraczany barszcz posiada działanie krwiotwórcze oraz wspomagające w wydalaniu kwasu moczowego z organizmu, pobudza krążenie oraz wspomaga prawidłowe funkcjonowanie przemiany materii. Z uwagi na swój skład chemiczny buraki są bardzo silnie zasadotwórcze. Dlatego dla osób zjadających dużo mięsa, ciasta, pieczywa o charakterze kwasotwórczym wręcz konieczne jest spożywanie bura­ków pod różną postacią po to, aby doprowadzić w organizmie do równowagi kwaso-zasadowej. Mówiąc o zdrowotnych właściwościach buraków nie można nie wspomnieć o jego przeciwutleniającym działaniu. Betanina – nadająca piękną barwę burakom, to doskonały wyłapywacz wolnych rodników, udowodniono, że picie soku z czerwonego buraka opóźnia proces utleniania lipoprotein złego cholesterolu LDL.

Dla osób dbających o linię dodam, że porcja barszczu czystego (150ml) to zaledwie 15 kcal!

 

WIGILIJNE MENU

barszcz z uszkami

 A to kilka zasad aby po uczcie przy wigilijnym stole nie mieć ani wyrzutów sumienia (kalorie!!!) ani bólu brzucha:

1. Nie głódźmy się cały dzień w oczekiwaniu na wigilijną kolację, może mieć to odwrotny efekt i przegłodzeni całym dniem pochłoniemy dwa razy większe ilości jedzenia. Rano zjedzmy lekkie śniadanie, w południe owoc lub jogurt.

2. Zasiadając do kolacji nakładajmy małe porcje (zawsze można poprosić o dokładkę) a najlepszym sposobem jest postawienie sobie i gościom małych talerzyków zamiast dużych, optycznie mniejsze porcje wydają się na nich większe.

3. Jedzmy powoli, nie łykajmy jedzenia tylko dokładnie gryźmy. Nie spieszmy się! Akurat na zjedzenie tej kolacji mamy dużo czasu.

4. Kolację zacznijmy od zupy (np. barszcz), następnie dania ciepłe, później zimne. Desery zjedzmy na końcu, najlepiej robiąc sobie małą przerwę. Nie mieszajmy wszystkich smaków na raz, dzięki temu unikniemy żołądkowych rewolucji.

WIGILIJNE MENU

pierogi z kapustą i grzybami

 

Share This Post!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress